Geoblog.pl    martaszpala    Podróże    kawałek życia w Azji Południowo-Wschodniej    do stolicy
Zwiń mapę
2011
16
lut

do stolicy

 
Tajlandia
Tajlandia, Bangkok
Przejechano 10688 km
 
14 lutego pożeganałam Pai masażem stóp i z żalem rozstając się z nowymi przyjaciólmi wsiadłam po południu w busik, który w Chiang Mai zaminiłam na wielki turystyczny autobus i nad ranem dotarłam do ""Helly Place" Bangkoku - bo już czas odebrać duplikat mojej skradzionej karty kredytowej..
O 5.30 rano dotarłam do Bangkoku, po 6 znalazłam polecony mi hostel, który był nieco ukryty w krętych uliczkach poza Khao San, lecz okazło się, że podobni jak większość hosteli nie ma już wolnych miejsc... no ale kawałek dalej znalazł się inny dostępny i nawet troszkę tańszy:) ale na wprowadzkę musiałam czekać do 13!! Ciężki to czas, ale znalazłam ciche miejsce nad rzeką gdzie grupka Tajów ćwiczyła Tai Chi, no a potem gdy się ruszyłam z miejsca tuk tukowcy nie dali mi się nudzić;) Dzień upłunął na odpoczynku, a wieczorem byłam w kinie na tajskim filmie o typowo azjatyckim humorze i sposobie narracji - no muszę przyznać śmiesznie było, zwłaszcza gdy ja się śmiałam w zupełnie innych momentach niż tubylcy.
Następnego dnia dotarł tu z Chiang Mai Tomek i po małej przerwie znów się spotkaliśmy.
 
 
Komentarze (3)
DODAJ KOMENTARZ
Aga
Aga  - 2011-02-19 10:42
Nie moge z tego ze bylas na tajskim filmie, wyobrazam sobie ze musialo byc przekomicznie! :)
 
martaszpala
martaszpala  - 2011-03-11 14:43
Nie do końca - ludzie śmiali się głównie w momentach które mnie przerażały!
 
ciotka
ciotka  - 2011-03-18 19:51
Boks tajski to dopiero przednia rozrywka zwłaszcza na stadionie Lumpinii - pokaz dla turystów